Karlovy Lázně, Praga
- Kategoria:
- Kluby Praga
- Adres:
-
Smetanovo nábřeží 198/1, Staré Město, 110 00 Praha
+420-22-222-0502
- Strona www:
- Godziny otwarcia:
- Pn - Nd: 21:00 - 5:00
- Wiesz o nadchodzącym wydarzeniu? Dodaj do Qype
- Więcej szczegółów:
-
Pokaż
Możesz zamieścić dowolną liczbę zdjęć.
Dodawanie plików video jest możliwe tylko dla kont premium.
2 recenzje miejsca Karlovy Lázně w języku polski
Czeskiej muzyki brak, może za dużo wypiłaś i Ci się pomyliły kluby. A po mleku jest sranie, więc nawet dobrze, że nie było. Na samym dole hity radiowe - i rzeczywiście. Potem dance (tak naprawdę po prostu dobra mieszanka muzyki elektronicznej). Wyżej stare nutki (i znowu, rzeczywiście, wszystko, co najlepsze z lat 80.). Następne piętra to Black music (tu z kolei rozczarowanie, scena fajna, ale nie mająca nic wspólnego z Hip-Hopem - podchodząca pod hity radiowe) i Chillout (i znowu.. muzyka świetna, ale zbyt mocna) - elegancka sala z samymi kanapami, miejsca nie brakuje. Ogólnie sceneria każdej sceny w sam raz, na każdym piętrze bar.
Niewiele drinków (tylko najpopularniejsze), ale za to niezwykle tanie i niewielkie kolejki (czasem brak). Ogólnie sceneria i przestrzeń git. Ekran z dymu i tym podobne bajery, dwie klatki schodowe i winda, wiele toalet, kilka "tarasów". Fajna sprawa. Bramkarze w porządku.
Szlugi w normalnych cenach. Bilet - owszem, kilkanaście, ale złotych, nie euro.
Co do wad to - nie jest to jakieś megawielkie, a po prostu duże. Choć, jako, że pochodzę z Jeleniej Góry, wydało mi się ogromne. Duszno, ale były miejsca, gdzie można było się schłodzić. Widoki z okien też fajne (w końcu nie byle jakie otoczenie, ale cała Praga jest zadbana i piękna, nie ma tam chyba patologii, w przeciwieństwie do takich miast jak Wrocław).
Lipa dla mnie, że wielu było gejów (liżcie się, ale u siebie na jamie), pajaców i kretynów typu własny świat (szkoda, że nie ma zaostrzonej selekcji) - choć na ogół ludzie w porządku i git. Zero borut. Za dużo dziwek - zarówno z zawodu i z zamiłowania. Ale bez tego nie ma klubów, więc po prostu nie zwracałem uwagi. Przykry widok, ale cóż. Ich sprawa, ja nie korzystam. Szkoda, że ludzie do klubu nie chodzą się pobawić, a podymać, więc porządnej dziewczyny nie poznasz, zapomnij. Za to nafukanych ludzi nie było aż tyle.
Na ogół jestem zadowolony, a nawet wiele pić nie musiałem, żeby się dobrze bawić. Pozdrawiam, polecam. Jest git. I koniecznie przejdźcie się po Pradze. Murzyni trochę tam męczą pałę (nie jestem rasistą, wręcz przeciwnie, ale tam akurat zasługują na tę opinię), ale wystarczy się nie odzywać.
To jest moje jedyne rozczarowanie w Pradze. Klub nastawiony jest przede wszystkim na turystów, którzy zwabieni sloganem największego klubu w Europie zajrzą tu z ciekawości.
Tak naprawdę to po prostu cztery piętra gdzie na każdym puszczają inną muzykę,ale… jest brudno, nieładnie,a do malibu nie mieli mleka (chociaż fakt,że w wielu miejscach spotykałam się ze zdziwieniem kiedy o to prosiłam).
Najśmieszniej było na drugim piętrze gdzie leciały czeskie hity,a na podłodze leżały kafelki i wyglądało to jak zabawa w łazience. Za wstęp płaciło się chyba kilkanaście euro od osoby. 40metrów od Mostu Karola spodziewałam się jakiejś super hiper dyskotekowej wizytówki Czech,a nie taniochy i tandety.



